niedziela, 10 marca 2013

#04 Receznja: Ziaja Med: Krem redukujący podrażnienia, trądzik różowaty




Witam, dziś mam dla Was pierwszą na blogu recenzję. Będzie dotyczyła ona kremu z z serii Ziaja med: kuracja łagodząca zmiany trądzikowe, krem redukujący podrażnienia do trądziku różowatego. Od razu zaznaczam, że ja takowego trądziku nie mam, raczej borykam się z typowo zaskórnikowym (więc recenzja ta będzie bardziej pod tym kątem), ale czytałam recenzje dziewczyn, z których wynikało, że nadaje się także do takiego, poza tym obietnice producenta i skład były całkiem dobre. 

Cena: 13 zł za 50 ml, dostępny w aptekach. 


Wydajność: Całkiem niezła, mała ilość starcza na posmarowanie całej twarzy, ale ja i tak bardzo dużo go zużywam. 


Opakowanie: pod koniec należy rozciąć, aby wydostać resztkę produktu. 



Analiza składników:  Zwrócę uwagę tylko na te, które mają dla nas kluczowe znaczenie. 


Na początek składniki, które nie są zbyt ciekawe:


Aluminum Starch Octenylsuccinate - jest to jedna z soli aluminium, oprócz tego, że tworzy film na skórze i reguluje lepkość kremu, to  zagłębiłam się w lekturę o tym składniku i patrzcie, co znalazłam:

"To toksyczne substancje, które przenikają przez skórę i kumulują się w organizmie. Są to sole tego samego metalu, z którego składają się puszki, folie i samoloty."
A myślałam, że najgorszą jego cechą jest to, że może podrażniać

Cetaryl Alcohol – jest to emolient, tworzy film na skórze, może powodować powstawanie zaskórników.

Mamy oczywiście też konserwanty, parabeny, emulgatory, ale tego i tak nie unikniemy. 



Teraz te „przyjazne” składniki:

Octocrylene - filtr UV.
Glycerin - cudowne nawilżenie, ułatwia też transport innych substancji w głąb skóry.
Cetearyl Glucoside - Substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Zmniejsza ewentualne działanie drażniące innych substancji 

Panthenol – nawilża, działa przeciwzapalnie, przyspiesza regenerowanie naskórka.

Elaeis Guineensis (Palm) Oli – zmiękcza, nawilża, zmniejsza szorstkość, filtr UV.

Troxerutin – działa przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo.

Saccharomyces/Zinc Ferment – właściwości antybakteryjne, zmniejsza przetłuszczanie się cery.

Allantoin – koi i osłania naskórek.

Escin – likwiduje stany zapalne.

Tocopherol (Wit. A) – zapobiega podrażnieniom i stanom zapalnym, nawilża, regeneruje, hamuje utratę wody, spowalnia procesy starzenia się skóry.  

Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid – złuszcza, usuwa przebarwienia, rozjaśnienia skórę.


 

Ogólnie ode mnie: Myślę, że ważne jest to, że nie zapchał moich porów, co zdarza mi się bardzo często.

Jeśli chodzi o nawilżenie, bo tego wymagam od kremu, to spisuje się dobrze. Pozostawia faktycznie przez pewien czas delikatnie tłustą warstwę, troszeczkę się świecimy, ale to nie zmienia faktu, że nadaje się też na dzień pod makijaż.

Czy pomaga w walce z trądzikiem? W jakimś stopniu na pewno, ale nie zlikwiduje od razu naszych wszystkich problemów. Chociaż ja zmieniłam kilka rzeczy w pielęgnacji w jednym momencie, więc myślę, że ich ogół przyczynił się do tego, że moja cera wygląda lepiej.

 


Kończę już swoje drugie opakowanie, w sumie mogłabym pozostać mu wierna, ale szukam tego najlepszego.

 

Podsumowując, jak za taką cenę na apteczny krem jest bardzo sympatyczny. Mogę go Wam polecić i wystawić mu ocenę 4+/5.

 

Używacie jakichś kremów Ziaja? Jak zapatrujecie się na tą firmę?

 

Mam nadzieję, że podobał Wam się post. Może wyszło trochę za dużo, ale chciałam wszystko przekazać. Jeżeli macie jakieś pomysły na recenzje i nie tylko, piszcie mi w komentarzach.

Do napisania :)

 

2 komentarze:

  1. lubię bardzo Ziaję, ale tego kremu nie miałam;) brzmi całkiem ciekawie, może kiedyś spróbuje.
    +weryfikacja obrazkowa nie jest dobrym pomysłem. taka mała podpowiedź odnośnie bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nawet nie wiedzialam, ze ją mam włączoną, a też nie lubię, dzięki :-)

      Usuń

Bardzo mi miło, że coś po sobie zostawiasz, motywuje mnie to do działania. Chętnie odpowiadam na komentarze i Was odwiedzam :)